wtorek, 7 listopada 2017

Etap P1C: Warszawa - Pruszków - Błonie

Nieco inny wariant niż etap P1A Drogi Warszawskiej. Tak zaczynam najkrótszą drogę od mojego domu do Santiago. Tę opisaną we wpisie z 16 lutego.

Wyruszam ok. 8-ej, jak na Camino przystało. Tym razem z paszportem pielgrzyma (polskim). Pierwsza pieczątka w dzielnicowym OSiRze. Basen już czynny. Spotykam tam dobrego znajomego z widzenia, muzyka podziemnego (tzn. z przejść podziemnych). Miło się go słucha. Nie tylko dobrze gra, ale i ma głos i nie fałszuje. Repertuar też raczej ambitny. Obaj jesteśmy zaskoczeni, że widzimy się w takim miejscu. Nie wiedzieliśmy, że jesteśmy sąsiadami! Data też wiekopomna.

poniedziałek, 2 października 2017

Etap P25: Kryształowice - Ślęża


Dziś zostało mi niespełna 10 km do miasteczka Sobótka, i jeszcze kilka na szczyt góry. No i trzeba będzie dojść do miejsca, skąd jeżdżą jakieś autobusy - najpewniej z powrotem do Sobótki. Wychodząc, napotykam gospodarza w pełnym rolniczym rynsztunku. Życzy sobie, żeby mu "pomachać tam z góry!"
 

niedziela, 1 października 2017

Etap P24: Wrocław - Kryształowice

 
 
Długi etap - sam marsz (no, dobrze: spacer) przez Wrocław zajął mi ładnych kilka godzin. Ale pogoda dopisywała, a spacer dostarczył mnóstwa wrażeń estetycznych. Historyczna stolica całego Śląska, perła dawnego Królestwa Pruskiego, a i w zjednoczonej, przesuniętej na ziemie piastowskie Polsce - kto wie, czy nie najpiękniejsze wielkie miasto?
Potem jeszcze dłuższe kilometry przez wsie, w kierunku Ślęży. W tym, dużą część, polnymi drogami, oświetlonymi tylko blaskiem księżyca.

sobota, 30 września 2017

Etap P23: Siechnice - Wrocław

Siechnice i ich ciekawa architektura, nawet obiekty fabryczne początkowo były dziełami sztuki. Szybko trafiam na szlak jakubowy (Via Regia). No, takie oznakowanie to rozumiem! Patrzcie i uczcie się! (to do tych, co znakowali Szlaki na Mazowszu). Słońce  już się zniża, bo wyruszam koło 16-ej, prawie że prosto z autobusu dalekobieżnego. Szlak się malowniczo wije nieuczęszczanymi acz utwardzonymi drogami, przekroczywszy mostek na Oławie, flirtuje z obwodnicą Wrocławia.

czwartek, 17 sierpnia 2017

Etap P22: Laskowice - Jelcz - Siechnice


Jeśli każdy pielgrzym w pewnym momencie przechodzi coś w rodzaju "drogi krzyżowej", to moja miała miejsce dzisiaj. Zaczęło się niewinnie. Jola troskliwie wydrukowała i opisała dla mnie mapki, Jezus powiedział jej, że jednak mam czy też mogę iść lewym brzegiem Odry, tak jak planowałem, a nie jak mi doradzała. I to miało być tylko 24 km, i już katedra we Wrocławiu. Wzdłuż rzeki, więc w zasadzie nie można się zgubić.