niedziela, 30 marca 2014

Etap P7: Lipce Reymontowskie - Rogów

W Lipcach znalazłem dom, w którym młody Rejment mieszkał i pomagał dróżnikowi (albo dróżnik jemu), zanim wyruszył w świat ku karierze... scenicznej. Zwiedziłem też jego muzeum. Swój chłop. Dopóki nie dorobił się na pisarstwie, nic mu właściwie specjalnie nie wychodziło, i byt zawdzięczał pomocy rodziny (później jednak hojnie się odwdzięczył, choć sam był schorowany; czy mógł się nacieszyć sławą?)

niedziela, 16 marca 2014

Etap P6: Maków - Lipce Reymontowskie

Pociąg do Skierniewic, piętrowy, był cudny. A kierownik pociągu sumienny. Jak poprosiłem o bilet do Makowa (czyli już na Koleje Łódzkie, czy jak to się tam nazywa), to poprowadził mnie do swojej kanciapy (w tym pociągu mają takie specjalne, wydzielone przedzialiki), wypisał bilet blankietowy z adnotacją "Dalej" i zapewnił, że w Regio dopłacę tylko różnicę, tj. około złotówki (!).

niedziela, 9 marca 2014

Etap P5: Skierniewice Rawka - Maków

Robi się jak na Ruta Jacobea w Hiszpanii - tak słonecznie i prawie tak ciepło. Dobrze, że nie wziąłem dziś kurtki na wielkie mrozy, tylko tę przedwiosenną. Na wiadukcie koło stacji w Skierniewicach niespodzianka - znajomy mi znak!

niedziela, 2 marca 2014

Etap P4: Jesionka - Skierniewice Rawka

Piękna trasa wśród lasu. Horyzont niknął we mgle, a las był cichy i promieniał ożywczą energią. Trasa bezludna i cicha - tylko w pobliżu zabudowań odzywały się ptaki.

niedziela, 9 lutego 2014

Etap P3: Międzyborów - Jesionka

Żyrardów. Zabytki - zabytkami (np. zgentryfikowana Stara Przędzalnia, dziś mieszcząca centrum handlowe, czy wzorcowe niegdyś osiedle robotnicze, tudzież Dom Ludowy i gustowny kościół przy głównym placu), ale to miasto krzyczy: "Ginę! Nie widzę dla siebie nadziei. Świat ucieka do przodu, a ja zostaję w tyle - bez biletu, bez sił, bez szans". I szczególnie dużo ludzi zrozpaczonych, pijanych, walczących ze wszystkich sił o byt - albo już zrezygnowanych. Taki mały trzeci świat.