Cały rok bez pielgrzymowania? Cztery lata odkąd dotarłem do stolicy Republiki Czeskiej? Jak to zleciało! i czuję się z tym nieswojo. Iście drogą świętego Jakuba stało się częścią mojej tożsamości. A działo się... najpierw dwie operacje oczu (po jednej na każde), potem... to i owo... potem brak pieniędzy, potem praca i zaplanowane, grupowe wyjazdy - jeden po drugim, a po nich dużo satysfakcji ale mało sił (męczy mnie brak downtime'u, a może jeszcze bardziej nocne podróże autobusem; dawno tego nie robiłem, i znów okazało się, że ciężko to znoszę, pewnie ciężej niż kiedyś). Liczę na to, że siły przyjdą, gdy znajdę się tam, gdzie kocham... czyli na Szlaku.
Moje wędrowanie szlakami jakubowymi, czyli Camino de Santiago - od Warszawy do Santiago de Compostela
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przygotowania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przygotowania. Pokaż wszystkie posty
piątek, 11 sierpnia 2023
czwartek, 11 września 2014
Etap P9: Brzeziny - Łódź Andrzejów
Próba generalna przed wędrówką wieloetapową (i z dala od domu). Sześć godzin wędrowania (i drugie tyle dojazdu tam i z powrotem - ale sam chciałem). W rynsztunku bardzo zbliżonym do tego, w którym będę przemierzać ścieżki Hiszpanii. Moje plecy i nogi zdały test bardzo dobrze, mimo że z rana wydawało się, że nawet 2 kilometry z plecakiem nieco większym niż na co dzień, to będzie za dużo.
czwartek, 21 sierpnia 2014
Ważenie i selekcja
Wziąłem się, wyciągnąłem wagę kuchenną i poważyłem (prawie) wszystko, co mam zamiar ze sobą zabrać:
- plecak 0,9 kg,
- śpiwór 0,92 kg
- polar 0,36 kg
- wiatrówka 0,54 kg
Subskrybuj:
Posty (Atom)
