![]() |
| Miejsce startu - Le Puy-en-Velay Fot. ze strony https://stapdiecamino.co.za/ |
Moje wędrowanie szlakami jakubowymi, czyli Camino de Santiago - od Warszawy do Santiago de Compostela
środa, 22 kwietnia 2026
Etap F0: Via Podiensis
niedziela, 31 marca 2024
Wiersz pielgrzyma (O Cebreiro)
Nawet jeśli przewędrowałem wszystkie drogi,
przemierzyłem góry i doliny ze wschodu na zachód,
jeśli nie odkryłem wolności bycia sobą,
to nie dotarłem nigdzie.
Nawet jeśli
dzieliłem się całym moim dobytkiem
z ludźmi innych języków
i kultur;
zaprzyjaźniłem się z Pielgrzymami z tysiąca
ścieżek,
lub dzieliłem albergue ze świętymi i
książętami,
jeśli jutro nie będę w stanie wybaczyć
bliźniemu,
to nie dotarłem nigdzie.
środa, 18 stycznia 2023
Camino jako ucieczka? - c. d.
„Lepiej, gdy robię nic niż byle co”, powiedziałem w chwili klarowności. A na co dzień właśnie trudno mi oderwać się od robienia byle czego. Nawet kiedy robię „coś”, sercem już jestem przy byle czym. Przy kolejnej ucieczce.
Camino też jest dla mnie ucieczką, choć kryją się w niej zdrowe ziarna (może więc nie jest „byle czym”). Na przykład, uczy, że trzeba iść – naprzód – wolno czy szybko, ale iść – i w kierunku celu (a nie byle gdzie). I odpoczywać. I znowu iść.
Camino jest dla mnie projektem otwartym, open-ended. Nie ma końca (choć, rozsądnie patrząc, zawsze tylko skończoną liczbę etap,ow i kilometrów uda mi się w życiu przebyć). W tym sensie Camino mnie kusi owym wiecznym wzrostem, owym zdobywaniem świata (choć o tyle lepszym od wzrostu gospodarczego i „podboju” przyrody, że zdobycie jakiegoś szczytu, przejście jakiegoś odcinka przeze mnie wcale nie uniemożliwia zdobycia go tym, co przyjdą po mnie; najwyżej utrudnia znalezienie miejsca w albergue, o ile takie jest).
czwartek, 31 grudnia 2020
Moje Camino w roku 2020
Dziwny rok. Początek wielkich zmian. Mam tylko nadzieję, że pielgrzymowanie dalej będzie możliwe. A ludzie - nadal zasadniczo życzliwi. Że nie zamkniemy się jeszcze bardziej w swoich lękach, tylko, przeciwnie, zastanowimy się, co jest w życiu naprawdę ważne, i będziemy to wkładać w każde spotkanie.
Mało było w tym roku tego mojego pielgrzymowania. Ale to, co było, pokazało mi - kolejny raz i jeszcze dobitniej - działanie Opatrzności, albo, jak kto woli, że Droga opiekuje się pielgrzymem.
niedziela, 8 marca 2020
Sen zimowy albo camino codzienności
środa, 20 lutego 2019
Droga i droga
sobota, 26 stycznia 2019
Pięciolecie
czwartek, 9 sierpnia 2018
Refleksje z pielgrzymki na Jasną Górę - PIELGRZYMKA JAKO POKUTA?
Dla mnie jednak pielgrzymka pokutą nie jest, w każdym razie nie w takim sensie, jak to się potocznie rozumie: pokuta jako narzucona sobie kara, robienie sobie źle. Co innego, jeśli wrócić do pierwotnego znaczenia pokuty jako pojednania lub nawrócenia. Uprościć życie, aby to, co istotne, wypłynęło na wierzch, a to co sztucznie podzielone, na nowo się zrosło i zabliźniło.
wtorek, 6 marca 2018
Camino jako ucieczka
piątek, 31 marca 2017
Przesłanie
I raduj się całym swym sercem z małych i prostych cudów stworzonych po to, by każdy je dostrzegał, podziwiał, z nich czerpał.
środa, 15 marca 2017
Żyć jak na Camino
Żyć prosto.
Wstawać wcześnie rano i bez wahania wyruszać naprzeciwko temu, co mnie czeka tego dnia. Wiedzieć, dokąd mam zmierzać i co robić, choć niekoniecznie - jak droga będzie wyglądać.
Cieszyć się tym, co spotykam, i za wszystko dziękować. Niczego nie traktować jak oczywistość.
Robić tylko jedną rzecz naraz. Kiedy jestem zmęczony - odpoczywać. Potem dalej naprzód.
Żyć prosto. Nie martwić się o jutro, choć starać się robić wszystko, co jest do zrobienia. Nie brać sobie na głowę zbyt wielu rzeczy. Chodzić lekko. Bez zbytniego obciążenia.
Doceniać ciało - jedyny pojazd naprawdę mój.
Nie dręczyć się tworami wyobraźni. Co jakiś czas pozwalać sobie opróżnić umysł z myśli.
Pamiętać, że "tylko chwilę tu jestem". A każdy etap to... tylko etap.
Nie przywiązywać się do idei, pamiętać, że moje pojmowanie świata nie musi być lepsze od cudzego. Mieć otwarty umysł/serce.
Doceniać ludzi.
Ufać drodze i Źródłu.
Tak pragnę żyć.
czwartek, 16 lutego 2017
Palcem po mapie - najkrótsza droga nie jest "najprostsza"
piątek, 12 lutego 2016
Etap wewnętrzny: Dom
niedziela, 29 listopada 2015
Po 573 kilometrach
niedziela, 19 października 2014
Po 222 kilometrach
Mistyczna monotonia Mesety i jej nieubłagane wiatry dopiero przed nami.
Jak zmieni mnie tamto inne doświadczenie Camino?


