środa, 24 września 2014

Etap F01: Paryż




Lot do Beauvais. Kilka godzin w Paryżu, zaprowadzę Teresę do turystycznych must-sees. Wszystko było zaplanowane i przygotowane. Ale czasem najlepsze plany biorą w łeb. Przyczyna? Najczęściej "błąd człowieka". Godzinę odjazdu TGV do Bajonny zapamiętałem z pomyłką o 10 minut. I niedoceniłem czasu potrzebnego na dotarcie od metra Montparnasse-Bienvenüe do stacji pociągów dalekobieżnych o tej samej nazwie. Nie zobaczyliśmy nawet ogona pociągu. Teraz dopiero przygoda się zaczyna!

czwartek, 11 września 2014

Etap P9: Brzeziny - Łódź Andrzejów

Próba generalna przed wędrówką wieloetapową (i z dala od domu). Sześć godzin wędrowania (i drugie tyle dojazdu tam i z powrotem - ale sam chciałem). W rynsztunku bardzo zbliżonym do tego, w którym będę przemierzać ścieżki Hiszpanii. Moje plecy i nogi zdały test bardzo dobrze, mimo że z rana wydawało się, że nawet 2 kilometry z plecakiem nieco większym niż na co dzień, to będzie za dużo.

czwartek, 21 sierpnia 2014

Ważenie i selekcja

Wziąłem się, wyciągnąłem wagę kuchenną i poważyłem (prawie) wszystko, co mam zamiar ze sobą zabrać:
  • plecak 0,9 kg, 
  • śpiwór 0,92 kg
  • polar 0,36 kg
  • wiatrówka 0,54 kg

czwartek, 12 czerwca 2014

Etap P8: Rogów - Brzeziny

Krótszy od poprzedniego: tylko ok. 12 km. Pogoda piękna => koszulka bez rękawów, krótkie spodenki, sandały. 
Symbolem rogowskiego arboretum jest liść klonu palmowego - mniejsza o to, co się komu kojarzy ;)   Arboretum jest duże, pełne pięknych drzew i krzewów, gł. z Ameryki Północnej i Dalekiego Wschodu.

niedziela, 1 czerwca 2014

Etap P5A: Skierniewice - Rawa Mazowiecka

Dzień świętego Jakuba (tyle że Młodszego). A ja idę regularną trasą jego szlaku, znakowaną, jak należy, żółtymi strzałkami, a gdzieniegdzie naklejkami z muszelką. Przedwczoraj czytałem swoje zapiski pt. "Na szlaku" sprzed 30 lat! Dużo się tamtego roku zdarzyło, ale tych największych zdarzeń moje zapiski nie obejmują. Gdy dzieje się naprawdę dużo, człowiekowi się odechciewa poświęcać czas na notowanie.