czwartek, 17 sierpnia 2023

Etap C13: Praha Radotín - Karlštejn


 6.45 Ksiądz (dziś w jasnej szacie) zaczyna dzień służby Bożej, robotnicy dzień robót na drodze, a ja - kolejny dzień pielgrzymki. Chwała Bogu, nie pada. I jest zaskakująco ciepło jak na to, co się działo wieczorem i chyba przez część nocy. Niebo zasnute, lekka mgła. Proboszcz, oprócz błogosławieństwa, dał mi różaniec, święty obrazek – pamiątkę jego pierwszej mszy oraz czterysta koron czeskich. Czasem wydajesz, czasem dostajesz. Tak Droga opiekuje się pielgrzymem.

środa, 16 sierpnia 2023

Etap C12: Praha Velká Chuchle - Radotín

Berounka przed Radotinem

Niesamowite: kilka km od centrum stolicy Czech – dzika przyroda, góry na całego. Praga jest z wielu stron otoczona dzikimi, spektakularnymi krajobrazami. Dopóki tu nie przyszedłem pieszo, nie miałem o tym pojęcia! Nic bardziej mylącego niż niepozorna nazwa „Kotlina Czeska”. 

Tyle wrażeń, choć to dopiero dwa dni wędrówki i w ogóle jeszcze nie wyszedłem poza granice administracyjne Pragi! Ale o tym pod koniec dnia...

wtorek, 15 sierpnia 2023

Etap C11: Praha Jarov - Velká Chuchle



Dzielnica Jarov, pętla tramwajowa Spojovaci. 50 miesięcy temu doszedłem właśnie do tego miejsca. 10.47 – w drogę! Słońce w plecy grzeje już konkretnie. Idę przez dzielnicę Žižkov. Z ruchliwej arterii Koněvovej przechodzę w górę, na równoległą, a znacznie mniej ruchliwą ulicę wśród domków jednorodzinnych, która nazywa się… „W domu”. I have arrived, I am home. Przyzwyczajam ciało do znoszenia ciężaru plecaka. Lżejszy nijak nie chciał być!

poniedziałek, 14 sierpnia 2023

Etap C10,5: Dojazd z Warszawy do Pragi

Autobusem "Ecolines": film drogi z elementami smętnej komedii. 

W Blablacarze nikt nie oferował na dziś przejazdu. Ale BBC zaoferował autokar linii "Ecolines", w bardzo atrakcyjnej cenie. Kupiłem bilet, i z wyprzedzeniem znalazłem się na dworcu. Szczęśliwie odnalazłem odpowiednie stanowisko (BBC podał nr!). Autobus podjechał punktualnie, ale... 

piątek, 11 sierpnia 2023

Powrót na Szlak

 Cały rok bez pielgrzymowania? Cztery lata odkąd dotarłem do stolicy Republiki Czeskiej? Jak to zleciało! i czuję się z tym nieswojo. Iście drogą świętego Jakuba stało się częścią mojej tożsamości. A działo się... najpierw dwie operacje oczu (po jednej na każde), potem... to i owo... potem brak pieniędzy, potem praca i zaplanowane, grupowe wyjazdy - jeden po drugim, a po nich dużo satysfakcji ale mało sił (męczy mnie brak downtime'u, a może jeszcze bardziej nocne podróże autobusem; dawno tego nie robiłem, i znów okazało się, że ciężko to znoszę, pewnie ciężej niż kiedyś). Liczę na to, że siły przyjdą, gdy znajdę się tam, gdzie kocham... czyli na Szlaku.